Dominik Szmerek macminik

Z komputerami Apple od 1996 roku, nie mniej pierwszy kontakt z Apple II w 1984. Kolekcjoner wszelkich sprzętów z logiem nadgryzionego jabłuszka.

Box 9c7ee9c0 cbcc 4de6 bf9b b8abe9d60b03

Blog News Nowy wpis

Small 2578189f 6417 4e18 8cb9 fd7029d55568

Od kilku lat uwielbiam prowadzić sobie kontrolę kosztów mojego samochodu. Nie mam może jakiejś super potrzeby, jednak lubię wiedzieć ile auto pali i jak wyglądają moje koszt związane z jego eksploatacją. Zawsze taką buchalterię prowadziłem w jednym z serwisów motoryzacyjnych, ale było to mało wygodne. Po tankowaniu musiałem po powrocie do domu pamiętać ile zapłaciłem, ile wlałem jaki był stan licznika. Czasem zdarzało mi się zapominać i wprowadzałem takie dane trochę "na oko". Dlatego też zacząłem szukać programu, który mógłbym zainstalować na iPhone. Sprawdziłem ich dosyć sporo, jednak żaden nie spełniał do końca moich oczekiwań. Jak był w miarę funkcjonalny, to od strony wizualne prezentował się fatalnie. Jak był ładny, to z kolei z funkcjonalnością różnie bywało. W zeszłe wakacje trafiłem na dosyć ciekawy program Moje auto , który wydaje się spełniać moje oczekiwania choć nie jest pozbawiony oczywiście wad.

Small 41fd71bb 0fba 424f 92d2 602f20aa7791

Aktywność ruchowa to rzecz obecnie trochę problematyczna. Zazwyczaj spędzamy czas na siedząco i jeśli się dobrze przyjrzeć, większość dnia oczywiście przesiadujemy w pracy. Dlatego większość z nas organizuje sobie zajęcia ruchowe dla zdrowia i dla przyjemności. Problemem jest regularność, bo czasem szukamy sobie wymówek. A to za zimno, a to za ciepło, a to deszcz a to mgła.... itd. Pewnym rozwiązaniem jest posiadanie psa, który zmusza do wyjścia na spacer... no chyba, że mamy dom z ogrodem i wówczas jest nam wszystko jedno czy pies chodzi na spacer czy nie. Jednak pies zmusza do regularności i wymówki pogodowe możemy wrzucić do kosza.... chyba niebieskiego jeśli się nie mylę. Także i ja mam czworonożnego "aktywatora", który ma tą fajną cechę, że nie da się go "opędzić" kilkuminutowym wyjściem, raczej trzeba troszkę na liczniku nabić. Ma też tą złą cechę, że on uwielbia licznik nabijać wtedy, gdy na polu jest -30 C wsparte jakimś wiatrem... tak 6 czy 7 w skali Beaufort'a a jak do tego dorzucić śnieg to jest idealne. Ja skwituję to tak... nienawidzę zimy....